SURWIWALKI

MANIFEST SURWIWALEK

 

Dopóki milczysz, jesteś sama!

 

My, Surwiwalki doświadczyłyśmy sytuacji ekstremalnych,

przeszłyśmy przez piekło domowego bezprawia.

Partnerzy, partnerki, małżonkowie, rodzice, dorosłe dzieci, najbliżsi,

nieustająco naruszali nasze podstawowe Prawa Człowieka,

stosując przemoc psychiczną, fizyczną, seksualną, ekonomiczną.

 

Milczenie jest złomem!

 

Potocznie słowo “ofiara” oznacza człowieka niezaradnego życiowo, przegranego.

Tak też postrzega “ofiary” społeczeństwo, dla którego miarą jest “sukces”.

Dlatego “ofiary” są podwójnie wiktymizowane: omija się je z daleka,

umieszcza w domach samotnej matki, wyrzuca się z pracy.

My, Surwiwalki ogłaszamy, że mamy za sobą ogromny sukces,

okupiony często samotną walką – sukces przetrwania w nieludzkich warunkach.

Nie zostałyśmy zniszczone, nie poddałyśmy się władzy i kontroli, naszych partnerów,

przetrwałyśmy domowy koszmar, uwolniłyśmy się z przemocowych związków.

 

Jesteśmy Surwialkami – nie ofiarami!

Nie poddałyśmy się “domowym sądom i osądom”!

 

Co nas nie złamało, to nas wzmocniło!

Chcemy zmienić obraz “ofiary” i zaprzestać spychania kobiet pokrzywdzonych przemocą domową

poza nawias społeczeństwa. Najwyższy czas na zmianę!

Działając wspólnie mamy jeszcze więcej sprawczej mocy.

Jesteśmy Surwiwalkami, bo przetrwałyśmy dzięki wewnętrznej sile!

Czas na przebudowanie narracji o przemocy!

Słowa mają moc zmieniania rzeczywistości!

 

Język to świadomość. Świadomość to siła.

Chcemy wzmacniać się adekwatnymi słowami, a nie osłabiać ocenami!

 

Popieramy postulat, aby to sprawca był zmuszony do opuszczenia domu,

a nie kobieta doświadczająca przemocy.

Będzie to ważny krok w zmianie postrzegania zjawiska przemocy domowej.

To nie kobiety i dzieci powinny żyć w ciągłym strachu przed kolejnym atakiem agresji.

Domagamy się także, aby wobec sprawców przemocy stosowano zakaz zbliżania się i kontaktowania z

pokrzywdzonymi. Domagamy się bezwzględnego karania sprawców przemocy.

 

To nie wstyd mówić o krzywdzie, wstyd krzywdzić!

 

Ci co krzywdzą, sprawcy przemocy domowej wbrew stereotypom to nie tylko degeneraci, bez

wykształcenia, nadużywający alkoholu i innych używek. Często są nimi osoby

na eksponowanych stanowiskach: politycy, prawnicy ludzie kultury, biznesu, lekarze, celebryci. Ci co

krzywdzą w domu to często ludzie niezwykle kulturalni na zewnątrz.

W domu stawiają się ponad prawem, manipulują osobą doświadczającą przemocy

oraz otoczeniem i nigdy nie katują przy świadkach.

Dlatego pokrzywdzone, które często z rożnych powodów i w różny sposób uzależniają się od sprawcy,

cierpią min. na syndrom sztokholmski, nie zbierają dowodów i nie zabezpieczają ich.

Dlatego domagamy się, aby państwo zapewniało każdej pokrzywdzonej kobiecie prawo  do bezpiecznego

tymczasowego schronienia przed oprawcą, szerszego dostępu do specjalistycznej pomocy

psychologicznej, prawnej, medycznej i zagwarantowania prawa do mieszkania, którego powinno udzielać

państwo osobom poszkodowanym.

 

Jesteśmy mocne, nie słabe!

Razem będziemy mocniejsze!

 

Przetrwałyśmy!

Chcemy drążyć w zwietrzałych kamieniach patriarchatu nasze niezbywalne prawa!

Chcemy używać innego słownictwa i zmienić perspektywę patrzenia na przemoc domową!

Chcemy dodawać odwagi i wspierać pokrzywdzone. Mamy dość niemocy i samotności!

Nie chcemy żyć w cywilizacji opartej na przemocy. Chcemy to zmienić.

 

Przemoc domowa nie jest prywatną sprawą!

Prywatne zawsze było i jest polityczne!

 

Jako Surwiwalki, zwracamy się przede wszystkim

do kobiet doświadczonych przemocą domową, jak i wciąż jej doświadczających.

Chcemy budować ruch kobiet, które to również przeżyły i przeżywają. Bądźmy razem. Bądźmy solidarne.

Ujawniajmy nasze krzywdy, przestańmy się wstydzić, wspierajmy się.

 

Trzeba spiralę przemocy zatrzymać!


Uwolnijmy się od przemocy!

 

Przemoc rodzi przemoc, często jest przekazywana z pokolenia na pokolenie, dlatego chcemy uwrażliwić

społeczeństwo na akty “niewidzialnej”, często bagatelizowanej przemocy domowej.

Zwracamy się do świadków, aby pomagali dotkniętym przemocą znaleźć

profesjonalną pomoc, wsparcie, wyjście z trudnej sytuacji.

Jeśli nie zareagujemy, sprawcy pozostaną bezkarni, przemoc będzie eskalować.

W takiej sytuacji nierzadko dochodzi do tragedii, utraty zdrowia i życia.

Przemoc dzieje się w zaciszu domu i niepostrzeżenie wnika w grupy,

społeczności, w miejsca pracy, nowe pokolenia, inne rodziny.

 

Traktujmy poważnie sygnały osób próbujących szukać wsparcia w otoczeniu.

Dzięki temu przestajemy być współwinnymi przestępstwa.

 

Zwracamy się do Ośrodków Pomocy Społecznej, Niebieskiej Linii i wszelkich organizacji społecznych

działających na rzecz Praw Obywatelskich – aby działały na wszelkie możliwe sposoby, by poprawić

system i skuteczność pomocy ofiarom przestępstwa przemocy i znęcania oraz ich rodzinom.

 

Lepiej zapobiegać niż leczyć.

 

Zwracamy się do osób zajmujących się wychowaniem,

nauczaniem na różnych szczeblach, leczeniem, prawem:


edukacja o przemocy fizycznej, psychicznej, seksualnej, ekonomicznej,

o krzywdzie i jej następstwach, powinna być powszechna w szkołach i na uczelniach.

 

Zapobieganie przemocy jest najtańszym sposobem na pozbycie się jej ze społeczeństwa.

 

Specjalistyczna wiedza dotycząca przemocy domowej,

mechanizmów występujących w związku, w którym do niej dochodzi,

pomoc psychologiczna i jasne procedury dla wszystkich służb zajmujących się przemocą,

jest fundamentalnym narzędziem chroniącym osoby doświadczające przemocy.

Stwórzmy i wprowadźmy w życie Zasady Dozwolonego Zachowania w relacjach międzyludzkich.

Wdrażajmy w życie komunikację bez przemocy, poszanowanie godności i praw.

Skończmy z tolerowaniem i usprawiedliwianiem przemocy domowej.

 

Jeden akt przemocy ­– to o jeden za dużo!

Nic o nas bez nas!

 

Zwracamy się do Ministerstwa Sprawiedliwości,

Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Sejmu,

aby rozpoczęli proces rzeczywistych konsultacji społecznych z organizacjami i instytucjami pracującymi

w obszarze przeciwdziałania przemocy domowej, Surwiwalkami oraz kobietami doświadczającymi

przemocy, by doprowadzić do poprawy systemu i skuteczności pomocy pokrzywdzonym.

 

Przemoc to przestępstwo i naruszenie podstawowych praw człowieka.

Przemoc to łamanie prawa do życia, zdrowia, bezpieczeństwa.

Chcemy respektowania naszych praw!

 

Zwracamy się do osób pracujących w policji, w prokuraturze, w sądach,

do wszystkich osób stosujących prawo – aby zweryfikowali

podejście do poszkodowanych przemocą domową oraz konsekwentnie poprawiali

skuteczność sytemu, który obecnie pozawala przestępcom czuć się bezkarnie.

 

Chcemy poważania, nie upokarzania!

 

Domagamy się, aby artykuł 207 Kodeksu karnego został poszerzony

o znęcanie się ekonomiczne. Domagamy się również poważnego i równego traktowania

w procesie dochodzenia i w orzecznictwie sądowym zjawiska okrucieństwa pasywnego znęcania:

pasywnej przemocy seksualnej, psychicznej, fizycznej i ekonomicznej.

Jest to luka prawna, pozwalająca na pomijanie tych form przemocy w rodzinie.

 

Sprzeciwiamy się każdej formie przemocy aktywnej i pasywnej:

psychicznej, fizycznej, seksualnej, ekonomicznej,

emocjonalnej, symbolicznej, kulturowej!

 

Przemoc domowa jest opresją, krzywdą doznawaną w samotności,

którą wyrządza najbliższa nam osoba, w domu – „oazie bezpieczeństwa”.

Krzywda najczęściej jest przemilczana ze strachu przed zemstą oprawcy,

jego rodziny i środowiska, ze strachu przed niezrozumieniem i zawstydzaniem,

przed oczernianiem i przekłamaniem, z lęku o „dobro dzieci”.

Kobiety doświadczające przemocy milczą, gdyż mogą być dotknięte

syndromem sztokholmskim, syndromem wyuczonej bezradności, stresem pourazowym,

mogą być też zależne ekonomicznie czy emocjonalnie od sprawcy.

To nie oznacza, że kobiety to akceptują, że nie chcą zmienić swojej sytuacji, że nie chcą,

aby sprawca przestał bić, przestał się znęcać.

Chcą to zmienić, ale tkwią w skomplikowanej, sprzecznej sytuacji pułapki uzależnienia i braku realnych

możliwości wyjścia z przemocy, często powielają schematy i ponownie wchodzą w przemocowe relacje.

 

Chcemy uznania krzywd, nie ich bagatelizowania!

Chcemy szacunku, nie poniżania!

 

Pokrzywdzone osoby stoją w środku paradoksów społeczno-prawnych:

z jednej strony powszechna zmiana spojrzenia na przemoc dzięki akcji #metoo,

z drugiej oczekiwanie „prawomocnego wyroku” w kraju, gdzie nagminnie odmawia się wszczęcia

postępowania, umarza się sprawy, nie szuka lub uniewinnia się sprawców.

 

Zadawanie cierpienia innym jest hańbą.

Nic nie usprawiedliwia przemocy.

 

Kobiety pokrzywdzone nie mówią o swoim losie, ponieważ boją się utraty rodziny.

Cierpią z powodu kontroli oprawcy i społecznego przyzwolenia na przemoc w rodzinie.

Sprawcy przemocy uciekają przed odpowiedzialnością. Umożliwia to obecne podejście policji,

prokuratury i sądów do przestępstw związanych z przemocą w rodzinie:

kierowanie się stereotypami, umarzanie spraw z powodu “niskiej szkodliwości społecznej”,

“braku dostatecznych dowodów”,  „uznaniowości” sprzecznej z faktami.

 

Patologia nie może być normą!

 

Wobec pokrzywdzonych, które odważą się zeznawać, nadużywa się oskarżeń

o pomówienie, prowokacje, składanie fałszywych zawiadomień.

Sprawcy przemocy często zatajają i przekręcają fakty, projektują własne intencje i nawyki przemocowe

 na pokrzywdzone, nastawiają najbliższych przeciwko pokrzywdzonym, manipulują, wzbudzają poczucie

winy, obwiniają za swoje zachowania,

żonglując przyczynami i skutkami owych zachowań.

Dlatego sprzeciwiamy się nadużywaniu prawa niezgodnie z jego przeznaczeniem. Sprzeciwiamy się

interpretacji prawa w sposób podwójnie krzywdzący kobiety cierpiące z powodu przemocy.

Chcemy uznania ich krzywd i zadośćuczynienia. Nie ma innego sposobu

na zabliźnienie ran fizycznych i psychicznych, które zostawia piętno na ciele i psychice na lata.

 

Chcemy domów, w których czujemy się bezpiecznie.

Chcemy prawa, a nie jego łamania!

 

Oprawcy domowi to nie tylko prymitywni sadyści,

ale także często osoby o ponadprzeciętnej inteligencji, sprawnie funkcjonujący w społeczeństwie

psychopaci, stosujący brutalne gry w białych rękawiczkach,

zwykle mimo stwarzanych przez siebie pozorów

nie kierujący się uczuciami wyższymi: empatią, miłością, współczuciem.

Znęcanie się jest ich sposobem na zaspokojenie potrzeby władzy i kontroli,

może wynikać z poczucia niższości, lęków, kompleksów.

Przekraczają normy społeczne i granice dopuszczalnego zachowania w życiu intymnym i domowym.

Dzieci z przemocowych domów są współofiarami przemocy psychicznej,

nawet jeśli same jej nie doznają bezpośrednio.

Bycie świadkiem przemocy wobec matki ma wpływ na ich przyszłość, funkcjonowanie w życiu rodzinnym

i społecznym.

W wyniku strachu przed przemocą, uczą się blokowania emocji.

Przejmują negatywne wzorce wyniesione z domu.

 

Przemoc domowa to sprawa nas wszystkich!

 

Kobiety doznające przemocy, uzależniając się od sprawcy, żyją w niszczącej sytuacji

sprzecznych emocji i komunikatów. Stają się niestabilne, tracą wiarę w siebie i równowagę psychiczną.

Cierpią na zaburzenia koncentracji, chwiejność emocjonalną, niepokój, lęki,

napady paniki, depresję, poczucie winy, niskie poczucie własnej wartości, nieufność, wrogość,

wybuchy złości, autoagresji, a nawet przejawy agresji, próby i myśli samobójcze.

To są tragiczne skutki, a nie przyczyny doznawanej przemocy, co często bywa mylone.

Skutkiem przemocy mogą być kompulsywne zachowania

oraz różnego rodzaju uzależnienia m.in. od leków, alkoholu, narkotyków.

Jest to forma radzenia sobie z trudnymi emocjami, stresem pourazowym i bezsilnością.

Kobiety mają obniżone możliwości artykulacji swoich racji,

zaburzoną ocenę przyczyn i skutków swojej sytuacji, będąc stale pod wpływem manipulacji,

zakamuflowanej lub pasywnej przemocy psychicznej, której nie da się opisać jednoznacznie.

 

Domagamy się pomocy odpowiadającej realnym potrzebom kobiet!

 

Chcemy utworzenia i finansowania przez NFZ specjalistycznych placówek świadczących długoterminową

terapię dla kobiet dotkniętych przemocą z syndromem stresu pourazowego (PTSD).

Surwiwalki doświadczone przemocą domową, w celu badania stresu kierowane są do Wojskowego

Instytutu Medycznego, który specjalizuje się w leczeniu żołnierzy dotkniętych stresem bojowym.

Skala zjawiska przemocy wobec kobiet i liczba kobiet cierpiących z powodu objawów stresu pourazowego

jest tak duża, że domagamy się utworzenia specjalistycznych jednostek wsparcia dedykowanych

kobietom.

 

Uwolnijmy kobiety od życia w ciągłym poczuciu zagrożenia!

Uwolnijmy nasze rodziny od chronionej systemowo przemocy!

Uwolnijmy nasze społeczeństwo od przyzwolenia na przemoc!

 

 

Wspólnie możemy tego dokonać!

 

____________________

SURWIWALKI

to grupa zrzeszająca kobiety

doświadczone przemocą domową, jak i wciąż jej doświadczające,

założona przy wsparciu Centrum Praw Kobiet i Zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich,

działająca od grudnia 2018 przy Centrum Praw Kobiet z siedzibą w Warszawie.

Zapraszamy wszystkie kobiety doświadczające przemocy i znęcania

do przyłączenia się do nas.

Chcemy nie tylko wspierać, ale chcemy zmienić prawo i sposób patrzenia na osoby,

które doświadczyły przemocy.

Działamy wspólnie z Centrum Praw Kobiet

przy organizacji spotkań, paneli, wydarzeń kulturalnych itp.

 

Czekamy na Was.

Nie zostawaj sama ze swoim bólem!

Nie zostawaj sama ze swoją krzywdą!

 

____

członkinie grupy założycielskiej

SURWIWALKI – Zuzanna Janin, Paulina Penc, Aleka Polis

CPK – Urszula Nowakowska

Warszawa, 2 marca 2019

_______________________________________________________________________

działają przy Fundacji Centrum Praw Kobiet ul. Wilcza 60 lok.19, 00-679 Warszawa

email: surwiwalki@cpk.org.pl | tel./faks: (22) 622-25-17

www.cpk.org.pl